KATARZYNA ŻARSKA BLOG

Recenzje KSIĄŻEK

Kaja od Radosława

Kaja.jpg

Tym razem,  książka z historią w tle. Przyznam szczerze, że nie czytałam jej wcześniej, ale po spotkaniu pisarki Aleksandry Ziółkowskiej – Boehm  w Końskich, jestem pełna nadziei i podziwu. Przed Wami książka, która wzrusza.

Aleksandra Ziółkowska – Boehm, w latach 1972 – 1974, była asystentką Melchiora Wańkowicza. Jest popularyzatorką historii Polski w Stanach Zjednoczonych. Regularnie odwiedza  ojczyznę. Autorka wielu publikacji m. in.: „Blisko Wańkowicza” (1975), „Kaja od Radosława, czyli Historia Hubalowego krzyża” (2006) czy „Druga bitwa o Monte Cassino i inne opowieści” (2014).

Pisarka, poznała bohaterkę książki, jako młoda dziewczyna, już po śmierci Melchiora Wańkowicza. Kaja, a właściwie Cezaria Iljin – Szymańska, to niezwykle ciepła i mająca ciekawe życie kobieta. Brat i przyszły mąż, byli żołnierzami Hubala.

Historia wycisnęła na jej życiu piętno. Brała udział w Powstaniu Warszawskim, aresztowana i wywieziona do obozu NKWD Nr 41 w Ostaszkowie. Następnie udział w odbudowywaniu Warszawy - została cenionym architektem.

Zawsze wspominała swoje dzieciństwo, to była taka „piękna bajka”. Powrót do rzeczy dobrych i niewinnych. To także wpojone zasady posłuszeństwa i odpowiedzialności.

Z kolei kawalerka przy ulicy Puławskiej 33 w Warszawie, będzie miała swoją odrębną misję. Stanie się azylem dla żołnierzy majora Dobrzańskiego – Hubala, a następnie Powstania Warszawskiego.

Historia krzyża Virtuti Militari własności Henryka Dobrzańskiego, jest fascynująca. Kaja nie wiedziała, że będzie jej towarzyszył przez 50 lat. W czasie okupacji i w Powstaniu nosiła go, jak amulet. Później ukrywany w obcasie buta.

Książka jest swoistą lekcją historii. Zawiera bardzo dużo szczegółów, uzupełniona zdjęciami  i materiałami źródłowymi, przybliża każdemu czytelnikowi realia tamtych wydarzeń.

Polecam

Katarzyna Żarska.