KATARZYNA ŻARSKA BLOG

Recenzje KSIĄŻEK

Anatomia uległości

anatomia.jpg

„… Kochać to nie znaczy być szczęśliwym 24 godziny na dobę. Czasami znaczy to także cierpieć, nawet momentami bardzo ciężko. Wszystko to, ma jednak głęboki sens [...]”

(Éric Emmanuel Schmitt)

„Anatomię uległości” mogłam przeczytać dzięki kiermaszowi książek, który zorganizowała autorka bloga „Lustro Rzeczywistości”. Świetne są takie akcje, kiedy możemy odnaleźć powieść, która nas interesuje. To kolejna książka Wydawnictwa Lucky, które pojawi się na moim blogu.

Autorka Augusta Docher, to pseudonim pisarki debiutującej w 2015 roku. Prywatnie, to szczęśliwa mężatka i z wykształcenia ekonomistka. Lubi dobrą lekturę i ogród. „Anatomia”, to jej premiera w gatunku literatury obyczajowo – erotycznej. Tylko skąd u osoby, która myśli raczej kategoriami analitycznymi, tak perfekcyjne wyczucie, subtelnej erotyki i relacji damsko – męskich. Może kiedyś się tego dowiem …

Okładka powieści przyciąga uwagę, a treść jeszcze bardziej pobudza wyobraźnię. Oprócz ciekawych czytelniczek polecam ją także panom. Wielu rzeczy by się nauczyli ;-) Czy kobieta powinna być uległa, czy wręcz przeciwnie? A może to w oczach mężczyzny, powinno dostrzec się miłość i zaangażowanie?

Melania Valentine Duvall, to atrakcyjna trzydziestolatka. Prawniczka mieszkająca na Manhattanie. Ma swoje upodobania. Potrafi szaleć do utraty tchu. Uwielbia młodszych mężczyzn. Sama wybiera swoje ofiary, ale gdy pojawia się jakiś cień uczucia, natychmiast ucina znajomość. Pomimo wszystko, wydaje mi się, że wewnątrz jest delikatna i potrzebuje troskliwej opieki.

Pewnego dnia, na jej drodze staje Adam Harding. Mężczyzna jest niesamowicie pociągający.  Ma dwadzieścia osiem lat. Ten wykształcony i inteligentny biznesmen wie czego chce. Tym razem, to on ustala zasady. Znajdzie się tam między innymi bezpieczeństwo, zaufanie, oddanie i posłuszeństwo. Ale czy ideał mężczyzny i miłość istnieją naprawdę? I czy kobieta z charakterem, tak łatwo się podporządkuje? Książka pełna zwrotów akcji, którą będziecie czytać z wypiekami na twarzy.

Gorąco polecam i pozdrawiam,

 jak zwykle niepoprawnie romantyczna

Katarzyna Żarska ;-)