KATARZYNA ŻARSKA BLOG

Recenzje KSIĄŻEK

Ostatni pokój

Ostatni.jpg

„ … Ciężko się przyznać, ale pod fasadą takich cech jak siła, rozsądek i zdecydowanie kryją się kruche i wrażliwe kobiety,

dla których życie przygotowało bardzo podobne scenariusze ...”

Każdy dom ma swoją historię i charakterystyczne miejsca, tak jest w przypadku książki „Ostatni pokój”. Ten - kryje rodzinne pamiątki, paczki, stare komody i skrzynie. Nic dziwnego, że niektórzy nie mogą się rozstać z pewnymi przedmiotami.

Autorką książki jest Krystyna Wasilkowska – Frelichowska, która ogromnym sentymentem darzy Kujawy i rodzinne miasto – Nieszawę. Już w trakcie warszawskich studiów teatralnych zakochała się w stolicy, a ta miłość trwa do dzisiaj. W 2012 roku ukazała się jej książka pt. „Zapach świeżych malin”, natomiast w 2015 roku „Wysokie progi. Opowieści z wyższych sfer”. Prywatnie pisarka uwielbia podróże i domową kuchnię. Uważa, że tradycyjne smaki potraw mają ogromną moc przywoływania wspomnień.

Dom, w którym rozgrywa się akcja ma duszę i pamięta lata świetności. Na pierwszy rzut oka widać zafascynowanie autorki teatrem. Powieść bardzo lekko się czyta, a odbiorca zostaje wprowadzony w odpowiedni klimat. Sentymentalna wartość niektórych rzeczy, czy też miejsc, jest ogromna. Oprócz tego istnieją fenomenalne historie, które recytują pokolenia.

Główną bohaterką jest Ewa Wojciechowska, która jak sama przyznaje, zmieniała się w przeciętną „45 – letnią babę, a do tego wdowę...”. Ewa jest refleksyjna. Przegląda zdjęcia, czyta poezję Agnieszki Osieckiej i tęskni za zmarłym mężem. Będąc dyrektorką miejscowego domu kultury ma ciekawe pomysły na zajęcia. Wyprawy do „ostatniego” traktuje, jak azyl. Musi się też zmierzyć z nienawiścią, zazdrością i rozgrywkami politycznymi. Pewnego dnia spotyka Rafała, swoją dawną miłość sprzed lat. Czy to skomplikuje jej życie?

Ciekawym elementem jest pamiętnik, opisujący przeszłość i drogocenna bransoleta, która należała do prababki Florentyny. To też ostatnia wola Michaliny, narobi trochę zamieszania, ale więcej Wam nie powiem ;-)

Książka ma też smak i zapach. Uwierzcie mi na słowo, ale przygotowane potrawy, kuszą podniebienie czytelnika. Na końcu powieści znajdziecie ciekawe przepisy, które z pewnością wykorzystacie. Mnie przypadła do gustu brązowa skórka kurczaka, selerowo – orzechowa sałatka Ewy, oraz konfitura aroniowo – gruszkowa.  Jest spokojnie, sielsko i ciekawie.

Gorąco polecam opowieść pełną tajemnic i skrywanych emocji interesujących bohaterek.

Katarzyna Żarska.

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Oprawa: miękka

Liczba stron: 332