KATARZYNA ŻARSKA BLOG

Recenzje KSIĄŻEK

Po Własnych Śladach

slad.jpg

„ … Karpiel od dłuższego czasu układał sobie w głowie wersję, którą zamierzał zaprezentować Jasińskiemu. Po chwili namysłu opowiedział mu jednak prawie wszystko …”

Myślami jestem blisko gór, dlatego dobra zakopiańska powieść kryminalna, będzie idealna na wolne popołudnie. Śmierć jest nieoczywista, tak jak i zwrot akcji.

Autorem książki jest Mariusz Koperski, który co prawda urodził się w Piotrkowie Trybunalskim, ale od 25 lat mieszka w Zakopanem i Kościelisku. Absolwent filologii germańskiej, literaturoznawca i pedagog. Od kilku lat pracuje jako urzędnik samorządowy. Pełnił także funkcję wiceburmistrza Zakopanego.

Gęsty puch przykrywa świat, a krajobraz dookoła jest fascynujący. Istnieje tylko jedno „ale”. Sytuacja jest bardzo napięta. Wigilia powinna być dniem szczególnym, ale nasi bohaterowie czują, że niebezpieczeństwo jest blisko.

Komendant powiatowy policji w Zakopanem Sławomir Derebas nie jest zadowolony z obrotu sytuacji. W niewielki, stary, góralski dom stojący na ostrym zakręcie drogi wbił się duży samochód terenowy. Niestety zwłoki mężczyzny wskazują na to, że to nie był zwykły wypadek.

Brat burmistrza Albert Cyrwus, który stał się ofiarą wypadku, to nie lada sensacja. Tym bardziej, że wcześniej na swoim sumieniu ma osobę, którą potrącił. Przez to, młoda dziewczyna stała się kaleką i jeździ na wózku inwalidzkim. Co interesujące, ofiarą jest siostra komisarza Karpiela, którego tak ceni Sławomir Derebas. Czy ten młody i zdolny człowiek, ma coś wspólnego, z tym całym dziwnym zdarzeniem?

Nie liczą się różnice dotyczące podziału na tutejszych i przyjezdnych, oraz kierunki spojrzenia na rozwój miasta nastawionego na turystów. Brak prywatności stałych mieszkańców przykuwa uwagę czytelnika. O anonimowości w stolicy Tatr można zapomnieć.

Dialogi bywają ciekawe, ale nie brak w nich też góralskiego zacięcia, temperamentu i emocji. Zakopane kusi swoją topografią także czytelnika. Znajdziecie tu m. in Teatr Witkacego, Krupówki, czy halę sportową. Jedno jest pewne, że zbawienna okaże się fotografia, która pomoże uchwycić, coś bardzo szczególnego.

Bardzo fajnie wydana publikacja skłoni Was do jej przeczytania. Tym bardziej, że patronat medialny nad dziełem objął Tygodnik Podhalański i Podhalański Portal Informacyjny.  Wiecie, że wolę lekkie powieści obyczajowe i romanse, ale ten kryminał jest naprawdę świetny.

Gorąco polecam

Katarzyna Żarska.

Wydawnictwo: Astraia

Oprawa: miękka

Liczba stron: 261

Data premiery: 20 czerwca 2017r. (nowość wydawnicza)