KATARZYNA ŻARSKA BLOG

Recenzje KSIĄŻEK

KRONIKI ZAKOPIAŃSKIE

kroniki.jpg

 „ … Wydaje mi się, a nawet jestem pewien, że Tatry są jedynym miejscem na kuli ziemskiej, gdzie mamy do czynienia z osobistą, aktywną interwencją boską …”

( Jalu Kurek)

Zakopane ma swój charakterystyczny styl. Stolica Podhala, to nie tylko oscypki, ludowe stroje, czy przepiękna rzeźba, którą doceni niejedno wytrawne oko. Książki, które teraz  czytam określają życie i miejsce, a historia widoczna jest gołym okiem. Tatry to poezja, oraz literatura. Przyciągają i przyciągały wybitne osobowości: poetów, literatów i kompozytorów, którzy poszukiwali natchnienia i cieszyli się spokojem gór.

Autorem publikacji jest Maciej Krupa. Przyznam, że to pierwsza książka autora, którą miałam okazję przeczytać, tym bardziej, że jej premiera miała miejsce już 30 września 2015 roku. Nadrabiam zaległości, ale książka jest godna uwagi pod względem merytorycznym, chociaż dobór tekstów jest subiektywny.

Partnerem wydania jest Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem. Publikacja uzupełniona jest czarno – białymi fotografiami, które oddają klimat XIX i XX wieku, oraz czasy współczesne. To nie tylko wygląd starych kościołów, górskich szczytów, czy kronikarskich wydarzeń, które pamiętali najstarsi górale. Historia kształtowania więzi i przynależności społecznej mówi także o poczuciu akceptacji i szacunku wobec sąsiada – brata górala.

Jako humanistce bardzo podoba mi się wątek dotyczący pisarzy i artystów tj. Kazimierza Przerwy – Tetmajera, Witkacego, Sienkiewicza, Makuszyńskiego, który uwielbiał jazdę na nartach, czy Kasprowicza. Ciekawy czytelnik może dowiedzieć się wielu wątków nie tylko historycznych, ale i prywatnych. Góry są piękne, zaskakujące i niebezpieczne. Istnieje wiele legend i mitów, ale pierwsza wzmianka o Zakopanem pochodzi już z 1605 roku.

Witkacy będzie twórcą, malarzem i pisarzem, ale niedocenianym. Rafał Malczewski zdobędzie określenie „kronikarza Zakopanego”, a Makuszyński, umrze w zapomnieniu i niedostatku.

Poznacie zasługi doktora Chałubińskiego, oraz jego zaangażowanie w walce z zacofaniem. Helena Modrzejewska, artystka światowej sławy, miała odpoczywać w Zakopanem z dala od wielkiego świata. Ale czy na pewno? Na otwarciu Willi Modrzejów gościło wiele wybitnych osobowości m. in utalentowany i młody Ignacy Paderewski. Opowieść kończy się bez puenty i w pół słowa.

Gorąco polecam „Kroniki Zakopiańskie”, przed wyjazdem w góry, ze świadomością, że Zakopane, to nie tylko zakup produktów made in China i Krupówki.

Pozdrawiam

Katarzyna Żarska.

Wydawnictwo: Czarne

Oprawa: twarda

Liczba stron: 288